wtorek, 14 maja 2013

Piorun

Jak na mnie to od niedzieli długa przerwa we wpisach się przytrafiła ;) Mało się zmienia na budowie, a wygląd ścian znam już centymetr po centymetrze, jeszcze kilka wizyt i ponadaję imiona pustakom ;)


Tablica jest już na swoim miejscu i informuje co i jak.


W kominie rura kanalizacyjna spogląda poziomo, czyli jesteśmy wirtualnie już na piętrze.


W oddali macha nam kościółek


W drugiej oddali turkoce traktor na polu


...ech, fajna ta oddal... rozmarzyłem się szpecąc beztrosko elewację budynku.


Nasi budowlańcy pracują czysto. Nie walają się pod nogami żadne deski i gruzy, to ich kolejny plus.


Drzwi wejściowe zakończono stylowym daszkiem, może by tak zostawić...


Teraz na topie są szalunki, coraz więcej podpór i legarów.


nad głową pojawiło się coś ciemnego, trochę wyobraźni i można to uznać za namiastkę sufitu. Rozglądając się po salonie z żoną Anią nie mogliśmy znaleźć kawałka ściany na telewizor. Same okna i drzwi ;)


Problemem do rozwiązania jest też pytanie czy potrzebny nam piorunochron. Zdania są podzielone. Samotny dom na polu to chyba 10-tka na tarczy piorunowej. Ale z drugiej strony piorunochron jeszcze bardziej zwiększa prawdopodobieństwo uderzenia piorunu. Elektroniczne urządzenia w domu nie przepadają za piorunami. I po burzy mózgów wiemy tyle co przed burzą. Może ktoś się zlituje i podpowie czy piorunochron ma sens...


...czekam

5 komentarzy:

  1. Stawiać :) mimo iż piorunochron swoją wysokością będzie jeszcze lepszą "10-tką" to większość pójdzie w ziemię. Elektronikę zabezpieczyć listwami przeciwprzepięciowymi, a kamery, alarm, anteny, telefonię, stosownymi przeciwprzepięciówkami. Są ewentualnie urządzenia np. Moeller, teraz Eaton je produkuje zabezpieczające instalację elektryczną zaraz za eSkami :P
    -
    Damian Multiproject

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja powiem, nie robić, właśnie dlatego, że ściąga i stwarza jeszcze większe zagrożenie, a ściągnie na pewno, a listwy przepięciowe nie zawsze dadzą radę. My zrezygnowaliśmy po rozmowie z elektrykiem z uczelni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm, nie pomagacie mi ;) Jeden za, jeden przeciw. Puki co jestem w punkcie wyjścia. Robić ten cholerny piorunochron czy nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piorunochrony zrobiony. Decyzja o wykonaniu jak najbardziej słuszna.
    Dom podczas burzy i opadu deszczu też ściąga pioruny, ponieważ woda bardzo dobrze go uziemia.
    ps. Temat rzeka, nie będę dalej się rozpisywał, bo z komentarzy powstanie forum. :)

    OdpowiedzUsuń