piątek, 3 maja 2013

3 Maja

Dzień rozpocząłem od wycieczki rowerem nad morze, w sumie zrobiłem 38km co na takiego amatora jak ja jest sporo ;) Byłem w Niechorzu, gdzie na latarni morskiej w zdecydowany sposób obchodzą Święto Flagi


W starym ogródku sporo ruchu. Żona pomalowała płotek.


Na płocie przybyło o koszyk z kwiatkiem w środku.


Inne kwiaty też pięknie kwitną




Ja z synem też nie próżnowaliśmy. Syn Adam grzebał w samochodzie, naprawił spryskiwacz i umył samochód starych przeróżnymi środkami chemicznymi, których nazwy tylko On potrafi wymówić. Ja robiłem doniczkę w kształcie koryta ;)


Dzieło sztuki, to mi z tego nie wyszło, ale pomaluje się, wsadzi roślinkę i będzie ekstra bo zrobione a nie kupione w sklepie ;)


Nasze ptaszki zmarznięte, niby wiosna, ale zimno jakoś cały czas.




A na budowie co słychać? Otóż słychać dużo. Pracowali 1-go maja i pracowali też 3-go maja. Trzeba przyznać że nie zasypują gruszek w popiele. Bardzo sprawna firma, którą nadal polecam ;)







Myślę, że jutro mimo soboty tez będą pracowali i chyba jutro nad oknem pokażą się legary. Zdjęcia robię praktycznie codziennie i trzeba przyznać, że codziennie są zmiany. Trzeba powoli zacząć się pakować ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz