poniedziałek, 21 października 2013

Drzwi, parapety

W życiu bym nie pomyślał, że fundamencik pod drewniany taras będzie się wiązał z wykopaniem drugiego kanału Sueskiego.





Dobrze, że z przodu jest bez wykopów, ale to też chwilowe, bo muszą kopać pod podłączenie wody.


Podbitki jeszcze nie skończone, ale coś się z tym tematem dzieje, bo pełno kawałków wala się po pokojach


Zagadka, co nowego oprócz kamiennej opaski jest na poniższym zdjęciu?


Parapety!




A w środku pojawiły się pierwsze drzwi. Między garażem a kotłownią wstawiliśmy drzwi blaszane, pozostałe drzwi będą drewniane, stolarz już nad nimi myśli (chciałem napisać, że już nad nimi pracuje, ale to za dużo powiedziane, na razie myśli).



Jak on klei te kafelki, że nie spadają, to pojęcia nie mam.


I na koniec fotka naszych domowników, którzy okupują sufit w salonie


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz