środa, 30 października 2013

Sala kolumnowa

Dom ukamienowany


Sala kolumnowa też na ukończeniu


Legary i deskowanie będziemy robili wiosną, do ataku zimy chciał bym ogólnie z grubsza ogarnąć roboty ziemne.


Już teraz zniknęły góry gliny, ale jeszcze trzeba to wszystko będzie jakoś wyrównać i ogarnąć.


Szambo zasypane tylko peryskopy sterczą z ziemi


Gospodarczy dostanie niedługo dach, bo już krokwie są przywiezione.


A w domu głównym też są postępy. Balkon wykończony blaszanym okapem, opierzeniem, czy jak to tam się nazywa. Jakaś dodatkowa warstwa izolacji i już czeka na płytki, które mają dowieźć po niedzieli.


Ale zaraz... łóżka nie miało być w salonie...


To oczywiście wata, która poszła na sufit w pomieszczeniu za garażem na ekogroszek.


A na watę podwójnie płyta gipsowa. I na całej górze damy podwójnie płytę gipsową, bo to solidniej i cieplej i bezpieczniej.


Niedługo przywiozę tu już trochę ekogroszku, bo w kotłowni już kafelkarz jedzie z fugą. Czyli zaraz wchodzą hydraulicy z piecem.


 

A ja byłem dziś na squashu i nadgarstek mnie boli. Syn Adam pojechał pierwszy raz sam w trasę tirem. Pierwsza praca i od razu samopas trasa dwa tygodnie, ale radzi sobie. Co ta informacja ma wspólnego z blogiem o budowie? Nic, ale na szczęście to mój blog ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz