czwartek, 3 października 2013

Piorunochron

Na budowie spory ruch, na "ogrodzie" parking.


Podbitki coraz dalej


A  to lasso do czego? Ano do łapania piorunów.


Piorunochron pnie się to tu to tam, jak jakaś roślina pnąca



A co potem z tymi złapanymi piorunami? Ano do wiader i energia na zimę jak znalazł



Przy oknach wzmocnienia, do których mocowane będą okiennice


W środku ogrzewanie jest też już na parterze, po niedzieli zalewanie posadzek



A na małej budowie fundament otulony futerkiem, zima idzie.. zima.


2 komentarze:

  1. Bardzo fajny blog. Zaciekawił mnie ten piorunochron - montaż wygląda na solindny. A iglice jakieś tam będą ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się tak znam na piorunochronach, że słowo iglica jest dla mnie nieodgadnionym szyfrem ;) Ale popatrz na fotki z najnowszych wpisów, gdzie widać juz piorunochron praktycznie ukończony. Może i są tam iglice ;)

      Usuń