wtorek, 15 października 2013

...kogucika na druciku...

Baliśmy się, jak drewno się wkomponuje z tworzywem sztucznym w podbitkach. Ale jak pomalujemy jeszcze raz to deski wtopią się bezboleśnie w resztę.





Wokół domu, mały wykop pod fundamencik, na którym wymurujemy cokół z polnych kamieni.


Strasznie jestem ciekawy, jak taka kamienna opaska nam wyjdzie. Czy sprosta naszej wyobraźni. Widząc wykopy, domyślam się, że niedługo się przekonamy.


W środku stolarz powyznaczał doklejki do niektórych otworów drzwiowych, żeby można było wszędzie dać równej szerokości opaski.


Doklejki zmniejszą otwór o 4 centymetry, na szczęście jest z czego zwężać.



Na małej budowie zbliżamy się do dachu, szybko to idzie.


A na dach miedziany kogucik ;) Nasz główny budowlaniec pokazał mi swój zakup i obiecał załatwić mi takiego samego.


Dookoła nas ciągle pusto, na szczęście działki za drogie chyba, jak na te czasy ;) Zresztą, mogą nas zamurować z trzech stron, byle w stronę rzeki była przestrzeń jak najdłużej. Na razie zapowiada się, że po zimie znowu będzie rosło tu zboże.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz