sobota, 23 listopada 2013

Ciepło domowego ogniska

Odwiedził nas dziś stolarz, prawdopodobnie zapisywał sobie jakieś dodatkowe wymiary drzwi.


Przy budynku gospodarczym praca wre.


Nawet moja żona brała czynny udział w pracach. Na zdjęciu poniżej widać, jak na dłoni moją kochaną żonkę i jakąś starą rurę (moja żona to ta po lewej).

 

Barek przeniósł się do gospodarczego...
   

 
Budynek gospodarczy zaczyna wyglądać ładniej niż chcieliśmy, żeby wyglądał. Trzeba pogratulować budowlańcom, bo wyjdzie z tego prawdziwa perełeczka.
 


A co w domu? W domu staramy się wprowadzić nieco ciepła domowego ogniska. Na razie namiastka czyli płomień w kominku. Oczywiście kominek nie jest takim kominkiem, jak kiedyś. Teraz to dość skomplikowane ustrojstwo. Przybył ostatnio jakiś sterownik z wyświetlaczem, który pokazuje różne dziwne obrazki na LCD.


Ale nie przestraszyliśmy się i przybyliśmy zaopatrzeni w drwa.


No i stało się, kominek zapłonął.


Na razie sporo kłębów dymu kotłuje się za szybą, ale powinno być lepiej gdy postaramy się o właściwe drewno. Mam nadzieję, że przy normalnej eksploatacji będzie więcej ognia niż dymu. Ważne, że kominek nie marnuje ciepła, każda wrzucona szczapka, ma swój udział w ogrzewaniu podłogowym. Wszystko ekstra, tylko ten dym...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz