sobota, 16 listopada 2013

Bruk

Kotłownia robi się coraz bardziej skomplikowana. Rurki i rureczki.



Kominek w salonie niewiele się różni od pieca w kotłowni, a może i jeszcze więcej ma rurek. Kiedyś to wszystko było prostsze ;)


Hydraulikom tak udało się przesunąć kominek, że ściana boczna się licuje, czyli nie będzie żadnego uskoku na boku po zabudowie. Nie wiem czy ktoś zrozumiał co napisałem, ale chodzi o to że z boku jest OK ;)


Ściany tylko maznięte jakimś białym podkładem, ale już widać, że pomysł żony Ani na tradycyjny biały dom z czerwoną dachówką, to strzał w dychę.


Więcej się teraz dzieje przy budynku gospodarczym niż przy domu głównym. Trochę strach do niego podejść widząc takiego sheriffa w drzwiach, ale odważę się i pstryknę kilka zdjęć.


Na dachu już jest rynna i przymiarki do dachówkowania. Gont będzie ułożony w koronkę. jak wygląda koronka?...ładnie. Myślę, że już za kilka dni będzie to widać na zdjęciach.



Pisałem o brukowej ścieżce wokół domku gospodarczego. Teraz widać co miałem na myśli. Ten bruk tak nam się spodobał, że przed wejściem damy go dużo szerzej. Będzie można postawić na nim przed domkiem starą ławeczkę, na niej posadzić wynajętą staruszkę i pobierać opłaty za robienie zdjęć ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz