sobota, 13 lipca 2013

Rynny

Oto cały ja u progu naszej Hacjendy.


Żona Ania przymierza się do komórki, w której zamierzam ją trzymać.


A tak poważnie to ścianki działowe zbliżają się do końca


W moim pokoju nad garażem coś prześwituje


Owszem, to dachówki wylądowały na dachu. Część jest już nawet ułożona na gotowo.



Są też pierwsze rynny




I tak to wygląda. Jutro niedziela i leniuchuję cały dzień. Za trzy dni lecimy do Grecji i dwa tygodnie nie będzie relacji z budowy :( Może wstawię jakieś fotki z pobytu na Krecie. Na pewno po przyjeździe zastaniemy na budowie prawdziwe zmiany. Jakoś wytrzymam te dwa tygodnie bez budowy. Ale póki co, jeszcze w poniedziałek i wtorek wstawię pożegnalne fotki z budowy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz