sobota, 24 sierpnia 2013

Machina piekielna

Byłem dziś na rowerku, poniżej dowód. 50km to mało i dużo, zależy jak do tego podejść, dla mnie dzisiaj akurat ;)


Elektryk zawiesił się na ścianie.


Schody mają być podświetlane, do każdego stopnia poleci osobny kabelek w wyrżniętych w ścianie rowkach.


Elektrycy zakopali dziś kabel łączący dom ze skrzynką z licznikiem. Czekam niecierpliwie na pierwsze zapalenie jakiejś żarówki. Pokazywałem na górze zatynkowany kanał na kable do TV. Tu widać jak to wygląda przed zatynkowaniem.

 
Z ciekawych rzeczy odkrytych dziś na budowie, cukierniczka.


A co słychać u tynkarzy?


Machina piekielna obryzgała już prawie całą górę, myślę że za dwa dni zejdą z pracą na parter. Machina jest dość ciekawym urządzeniem, stoi na parterze a tynkuje na piętrze ;) Tynki schną, dzięki temu, że nie ma elewacji z podbitkami, wiatr hula po chacie i nawet okien nie musimy otwierać.



A Ty żona tak nie patrz, tylko meble trzeba wstawiać ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz