niedziela, 2 marca 2014

Patykiem pisane

W dolnej łazience zamontowana umywalka. Rozmiary małe, żeby nie przeszkadzała w przejściu, ale w dolnej łazience większa nie jest nam potrzebna.


W kuchni kafelek za dużo nie będzie, ale kilka rządków wciśniemy.




W środku ze zmian, jeszcze jest obwódka drzwi kominka. Nasz wykonawca zrobił ją z płaskownika i przyspawał, przykrywając brzydkie połączenie z cegłą. Ramka wygląda świetnie, jak fabryczna część kominka.


I tyle w środku. Wiosenna pogoda skłania do prac na zewnątrz. Teść przebrał kupę kamieni z ziemią, która leżała na drodze pod domem od wielu miesięcy. Posortował kamienie i trochę niezłej ziemi też odzyskał.




Mniejsze kamienie poszły na drogę, która po zimie ponownie odzyskała przejezdność


Pogoda świetna, powoli trzeba myśleć o zagospodarowaniu ogrodu, gdzie zapewne wykorzystamy naskładane kamienie.


W słońcu wszystko wygląda jakoś lepiej i bardziej się chce coś robić. Myślę, że nastąpi spore przyśpieszenie w pracach wokół domu. A i na okolicznych polach pojawią się traktory, na co zawsze czekamy z utęsknieniem.


Już od jutra przychodzą brukarze, którzy będą utwardzać teren przed domem.


Po burzliwych negocjacjach z żoną, narysowaliśmy patykiem, gdzie ma być trawa, a gdzie bruk. Mam nadzieję, że się w tym połapią. Wstawię tu parę fotek tych naszych śmiesznych rysunków, bo ciekawie będzie to porównać z tym, jak już wszystko będzie zrobione.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz