czwartek, 6 marca 2014

Krawężniki

Kształt podjazdu, czyli gdzie bruk, a gdzie rabatka. Wszystko ustaliliśmy ot tak w godzinkę od ręki. Czy będzie ładnie? Diabli wiedzą. Większość całej budowy domu to czysty przypadek.



Na klombie już pierwsza sadzonka... taki żarcik, bo to kable które podciągnął elektryk. Jakąś lampkę damy to tu to tam.





Bruk miał być całkiem inny, ale oczywiście na wystawie jest kilkadziesiąt rodzajów bruku, ale naprawdę jest tylko kilka rodzajów. Dokładnie jak z kafelkami nie wzięliśmy takiego bruku, jak chcieliśmy, tylko taki jaki był.


Wylewka pod obudowę śmietników. Postawimy trzy ścianki z cegły klinkierowej z jakąś metalową furteczką.


Konstrukcja tarasu w miejscach newralgicznych została dodatkowo zabezpieczona ocynkowaną blachą.
 

I oczywiście nie zaszkodzi kilka warstw impregnatów.


Przy okazji tarasu pokryjemy deską tarasową wejście główne. Może już wcześniej o tym pisałem.


Ostatnio coraz częściej zastanawiam się, czy aby nie powtarzam się na blogu. Wniosek: Albo za dużo już napisałem, albo się starzeję. Na szczęście nikt tego nie czyta ;)


Bardzo ładną i chyba ostatnią kratkę otrzymał kominek. Są już też pierwsze przymiarki do belki, która ma zwieńczać murowaną część kominka.


W kuchni kafelki już z fugą.


Fuga trochę zblednie gdy wyschnie i powinno być ok.


Na dziś to tyle. Gasimy słońce i do starego domku spać.


1 komentarz:

  1. No już zaczyna nabierać ładnego wyglądu :) Wyrazy współczucia z powodu stolarzy.

    OdpowiedzUsuń