niedziela, 1 grudnia 2013

...tekie tam różne...

Stolarz kazał powycinać bruzdy pod parapety. Było to tydzień temu. Bruzdy są, stolarza nie widać.



Łaty mocowane są do krokwi, przestrzeń między łatami też wypełniona będzie wełną




W pokoju żony Ani pierwszy mebel, gustowne łóżko z solarów.


Brama w garażu zamontowana i w dodatku działa... jeszcze.


Z zewnątrz jeszcze niewidoczna, ale w poniedziałek prowizoryczne deskowanie zniknie i brama ukaże się w całej okazałości. Jutro będą fotki ;)


Kominek z głupia frant, nagle przestał dymić. Pali się fantastycznie w dodatku ogrzewając przy okazji cały dom ;)


Co się dzieje z kominkiem, cały czas widać na wyświetlaczu. Powoli ta technika zaczyna mi sie podobać.


 A piec, cóż nasz Klimosz na razie nie spala dobrze, w popielniku żużel i to sporo, wymaga to jakichś regulacji nastaw, ale na tą chwilę mało się na tym znam, próbuję coś czytać. Chętnie przyjmę jakieś podpowiedzi co do nastaw pieca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz