sobota, 14 grudnia 2013

Pierwsza żarówka

Zapraszam na dzisiejsze zwiedzanie.


W łazience specjalna masa uszczelniająca. Każde zabezpieczenie przed wilgocią w ścianach przyjmuję pozytywnie. Wiem, jak łatwo wilgoć w ściany wchodzi a jak trudno się jej potem pozbyć.


I oto stała się jasność. Elektryk pozakładał w pokojach prowizoryczne lampy, zrobiło się dużo przytulniej.


Coraz więcej gładzi na ścianach i sufitach.



Jak pisałem wcześniej w pokojach na górze, na sufitach będą deski, które pomalujemy na biało jakąś półmatową farbą, żeby nie zgubić struktury drewna.



Przy ścianach trzeba będzie dać jakiś cieniutki wklęsły ćwierćwałek, ale kątowników może uda się nam uniknąć, licując odpowiednio deski.



Zawsze marzyłem o stolarni, ale nie sądziłem, że będę w niej mieszkał.



Na koniec wycieczki okazało się, że zepsuł się samochód i musieliśmy wracać pieszo do starego domu. Świetny spacerek, kilka kilometrów, z czego kawałek po kolana w błocie. Polecam,  dobrze się po tym śpi.

1 komentarz:

  1. No już coraz lepiej wygląda twój domek , wielkanoc już chyba w nowym domku będzie ?

    OdpowiedzUsuń