piątek, 12 czerwca 2015

Okiennice reaktywacja

W końcu przywieźli nam okiennice z naprawy. Pozostało nam je pomalować jeszcze raz i powiesić.







Jak widać żona Ania ma spory wkład w reaktywowaniu okiennic. I zaczęło się wieszanie, najpierw jedno skrzydło potem kolejne...




Zdecydowanie okiennice dodają uroku, zrobiło się przytulniej.








Po pracy można poczytać na tarasie gazetkę, aż do zachodu słońca ciesząc się kontaktem z naturą...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz