wtorek, 3 lutego 2015

Zimowe słońce i ogórkowa

Zaświeciło słoneczko...


...i zachciało się wyściubić nos z domu.


Zabawa dla spostrzegawczych. Wyżej od razu moja zielona Ania rzuca się w oczy, ale kto Ją znajdzie na zdjęciu poniżej:


Ja tez wyszedłem na zewnątrz w celu obejścia obejścia. Obawy okazały się płonne, dom nadal stoi, co niniejszym udokumentowałem.








A co tam w lodówce na obiadek czeka? Garnek z ogórkową, polecam.

 

6 komentarzy:

  1. Między 13 a 14 drzewem od prawej, ale trudno było :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To było za łatwe ;) Mogłem kazać znaleźć kreta ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dosyć szybko i sprawnie przebiegła budowa tego domu, teraz wygląda naprawdę dobrze. Może nieco różni się od popularnych domów, ale nie jest to oczywiście wadą, prędzej zaletą.

    OdpowiedzUsuń