niedziela, 17 grudnia 2017

Co zima to piękniejsza i zapraszam na Instagram

Lenię się na blogu, bo takie jest życie , że zmienia się wszystko wokół nas i my się zmieniamy. Dla tych, którzy lubią czasem zaglądać na nasze zdjęcia mam rozwiązanie. Odwiedzajcie Instagram żony Ani. Znajdziecie tam bieżące fotki na na moim facebooku znajdziecie moje marudzenie. Dla każdego coś dobrego ;)


A niejako na pożegnanie bloga (choć może przez przypadek czasem tu zaglądnę) trochę dzisiejszej zimy.

































Do zobaczenia w innych miejscach, pa ;)

niedziela, 5 listopada 2017

Jesień 2017

Czasami słońce zaglądnie jeszcze to kuchni...


Ale to już jesień. Zazwyczaj szaro, mokro i wieje.


Mój stół w ogródku jeszcze się nie rozleciał ;)


Ostatnio rzadko zaglądam na blog. Ale cóż, zwyczajnie niewiele mam do powiedzenia. Budowa skończona i nastała codzienność. Od czasu do czasu wstawię jakieś fotki dając znać, że żyję ;) Bardziej produkuje się na Facebooku, ciekawych zapraszam: https://www.facebook.com/krzysztof.wasilewski.589

sobota, 9 września 2017

The wall

Cegła spod Lublina na ogródek spod Bałtyku. I tak oto od wietrznej strony zachodniej powstał całkiem zgrabny ceglany mur. Nowy, a jak stary.


A było to tak...
































Jak można pstrykać tyle zdjęć paru cegłom? Ano można i to nie paru cegłom a sześć tysięcy ich było ;) W dodatku połowę zdjęć gdzieś zgubiłem. Nie mam nic z kopania, zbrojenia i zalewania fundamentów. Kolejny raz mam nauczkę, że jak nie wstawię zdjęć do Internetu, to prędzej czy później zginą. Jako, że ktoś może jeszcze czuć niedosyt patrzenia na cegły to jeszcze przed chwilą dopstrykałem kilka fotek gotowego muru.





Lata w tym roku nie było. Lało i wiało prawie cały czas. Ale w przyszłą wiosnę i lato, mur powinien być pięknym tłem dla roślin w ogrodzie na końcu świata, gdzie ptaki zawracają.