wtorek, 4 lutego 2014

Mój jest ten kawałek podłogi

Zagadka, co to jest? :


Zgadza się. To płytki na ścianie. Kafelkujemy górną łazienkę. Zobaczcie że na każdym ze zdjęć te same kafelki maja całkiem inny kolor. I jak tu kupować płytki przez Internet na podstawie zdjęć.



Powiem ogólnie, że kupowanie płytek to horror. Zwyczajnie ich nie ma. Setki sklepów ma po kilka płytek na stanie i jak już po tygodniu męczarni wybieramy jakiś model to się okazuje że już właściwie wyszły z produkcji a w całym kraju jest ich kilka metrów. Porażka. Wszyscy wstawiają na stronę sklepów setki rodzajów płytek, ale praktycznie nikt żadnych nie ma. Ci co kupowali płytki wiedzą o czym mówię, a Ci co będą kupować płytki to się dowiedzą na własnej skórze, że zdobycie odpowiedniej ilości odpowiednich płytek graniczy z cudem.


Ale jeszcze gorzej niż z płytkami jest ze stolarzami. Czekamy na drzwi i okiennice już miesiącami. Ręce opadają. Na szczęście panele na podłogi układają nam bardzo sprawnie.









Spory otwór w kominie. Nigdzie nie mogłem znaleźć czarnej kratki tej wielkości.


W sumie to już się poddałem i z niechęcią przyzwyczaiłem do myśli, że kratka będzie srebrna. A nasi budowlańcy co? Ano zwyczajnie pomalowali srebrną na czarno, w życiu bym na to nie wpadł ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz