niedziela, 3 kwietnia 2016

To my mamy ogród?

Tak oto za sprawą przecudnej pogody, dotarło do nas, że mamy ogród. Wylegliśmy na niego ochoczo i spędziliśmy na nim cały weekend. Nawet mnie nie musiała żona Ania namawiać abym w sobotę rzucił się w wir pracy. Było bardzo przyjemnie. Rozpoczęliśmy od zerwania darni z części trawnika. Z czasem chcemy pomniejszać trawnik na rzecz czegoś w rodzaju angielskich ogródków. Czyli coraz mniej trawy, coraz więcej roślin, zwłaszcza kwiatów.

















Bardzo ładnie prezentuje się wycięty kawałek trawnika z korą. Niby nic, a zajęło nam to z Tomkiem cały dzień. Nie przyzwyczajam się do pomocy Tomka, bo z kolei inny kolega buduje domek i chyba też już powoli ruszy z pracami. Jemu pomoc Tomka jest bardziej potrzebna, a ja spokojnie poradzę sobie z żoną Anią.


Plany na ten sezon są spore, oprócz normalnej pielęgnacji chcemy zrobić dobudówkę na narzędzia ziemne za domkiem gospodarczym oraz powiększyć taras. Zacząć trzeba od przeniesienia kompostownika w inne miejsce. Mieliśmy obawy, czy aby na pewno z koszonej trawy i różnych innych organicznych odpadów powstanie wartościowa ziemia. Okazało się, że to faktycznie działa. 


Tak to wygląda po dwóch latach. Cud natury, z trawy, liści i innych badyli powstała bogata w minerały gleba. Użyliśmy jej do wypełnienia podwyższonych rabatek, w których ma być warzywniak.


W niedzielę, wszystko mnie bolało. Taki ostry start sezonu ogrodowego dał mi się we znaki, że właściwie mógłbym już ogłaszać zamknięcie sezonu. Żona Ania na szczęście ma więcej energii i nawet w niedzielę wyciągnęła mnie z domu na ogródek. W poprzednim roku zrobiliśmy grządkę z borówką amerykańską.


Nie bardzo nam się podobał ten wystrój z kamieniami. Ja biedny żuczek nie śmiałem nic mówić, na szczęście żona Ania miała podobne odczucia i zmieniła koncepcję zamawiając płotki z badyli.








Grządka z płotkiem wygląda dużo lepiej. Uwielbiam borówki, czekam z niecierpliwością na ucztę. Na razie są zalążki listków i wielki apetyt.



Takie płotki z naturalnych materiałów wyglądają świetnie w każdym ogrodzie. Plastikowi w ogródku mówimy stanowcze NIE!



Ania oczywiście też pracowała. Pomalowała drewutnie oraz barierki tarasu.




I tak wyglądał nasz ogrodowy start w roku 2016. Piękna pogoda, doskonałe nastroje. Pewno już to mówiłem, ale powtórzę dla utrwalenia: Życie jest piękne! ;)

12 komentarzy:

  1. Przeczytałam bloga od deski do deski, wciągnęło mnie niczym dobra książka :) ile metrów ma Wasza działka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działka ma 1050 metrów, ale wpasowanie domku jest takie, że ogród mamy bardzo duży, jest co robić i co najważniejsze na co patrzeć ;) Dzięki za miłe słowa o blogu, potrzebuję tego jak powietrza ;) Nie oszukujmy się, nie ma nic bardziej próżnego niż facet ;)

      Usuń
    2. Ja nie mogę... byłam pewna, że mi napiszesz, że 3000. To ja będę miała do ogarnięcia 1500, a już się cieszyłam, że nie będę miała AŻ tyle pracy, co Wy :D u nas dom co prawda trochę bardziej w głębi, ale w końcu przód też trzeba zagospodarować. No nie powiem, żebyś mnie pocieszył... :) Wiosna przyszła, więc liczę na dużo wpisów, fajnie patrzeć, jak to wszystko u Was się zmienia. Piszesz, że będziecie taras powiększać... A pamiętasz, jak Żona Ania chciała zmniejszać taras na etapie budowy? :) Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Pamiętam jak Ania mówiła, ze taras za duży, jej tez teraz nie pozwalam o tym zapomnieć ;)

      Usuń
  2. Świetny komiks Wam z tego wyszedł mogłam się trochę pośmiać :) A ogród wygląda świetnie :) My planujemy w przyszłym miesiącu zainwestować w oczyszczalnię przydomową http://www.bioires.pl/oczyszczalnie-przydomowe/ i potem bierzemy się za sadzenie nowych krzewów i drzewek. Też chcę się przy tym bawić tak dobrze jak Wy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie nie trzeba wiele by się dobrze bawić ;) U nas oczyszczalnia odpadła ze względu na gliniaste nieprzepuszczalne podłoże no i bałem się trochę zapachu, który może się pojawić po kilku latach.

      Usuń
  3. Witam serdecznie,tez namiętnie czytam Pan blog i muszę się przyznać że podbieram niektóre pomysły,przy okazji mam pytanko odnośnie tej rabaty wysypanej korą czy planujecie między trawa a korą położyć obrzeże oddzielające?pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, właśnie mamy dylemat co z tym zrobić. Na razie zostawimy tak jak jest, będziemy podcinać w stylu angielskim. Na pewno nie damy żadnych plastikowych, sklepowych obrzeży, gdyż po pierwsze utrudniają koszenie, po drugie i tak przerasta je trawa, a po trzecie nie wyglądają. W przyszłości chciałabym wyłożyć na przykład starą cegłą na płasko, żeby zajechać kosiarką. Patrzę przede wszystkim na wygodę. Dziękuję za miłe słowa. I tak z ciekawości, który pomysł był wart wykorzystania? Pozdrawiam, Żona Ania

      Usuń
  4. P.S wasze pomysły sa przecudowne

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam ,np.bartki w tych przeróżnych doniczkach,warzywnik aczkolwiek jeszcze w planach ogólne cudowny macie dom,ogródek ja niestety nie mam takiej wyobrażni więc podpatruje ,od dawna chodzi mi po głowie pomysł rabaty z kora aczkolwiek ciągle brak pomysłu jak to oddzielić ,gotowe obrzeża przerażają cenę.Ciekawe jak by zostawił bez niczego?Pozdrawiam serdecznie Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My właśnie zostawiamy bez niczego i będziemy odcinać takim specjalnym przyrządem lub po prostu ostrą łopatą. Tanio i wygląda elegancko.

      Usuń
  6. Bardzo fajny pomysł na ogródek ! :) Pielęgnowana trawa wygląda bardzo fajnie, ale większa ilość roślin, kwiatów prezentować się będzie jeszcze piękniej !

    OdpowiedzUsuń