niedziela, 18 stycznia 2015

Leniwa niedziela z ciastem

Cześć!


Witam was owocami i różyczkami;)



Skończyły się wichury, straty niewielkie, na daszku drewutni porwana papa...


...nad rzeką powalone drzewo....


...i jeden z krzaków na ogródku zaczął rosnąć pod kątem.


O świętach powoli trzeba zapomnieć.


Pogoda wciąż bardziej jesienna niż zimowa. Ale ranki są białe od szronu.


Mam zagadkę, czego brakuje w nowym domku w niedzielę?.... proste - zapachu ciasta.


W niedzielę lubimy połazić w szlafrokach do pierwszej i dziś nie było inaczej. Ale szlafrok żonce Ani nie przeszkodził wypełnić nasz nowy kochany domek zapachem, który każdy pamięta z dzieciństwa, zapachem pieczonego ciasta.








































Na dworze mamy na tyle zimno, ze lodówka jest właściwie zbędna, wystarczą parapety ;)


A wieczorem... "był Luxemburg, chata, szkło, jakże się chciało żyć..."
 



Notka ta poświęcona jest nieodżałowanemu Krzysztofowi, który wstawił na bloga zdjęcie żony w szlafroku, choć nie powinien... Po skubnięciu ciasta, jego stan uległ znacznemu pogorszeniu, bądźmy dobrej myśli...

8 komentarzy:

  1. zamorduję!!!!!!żona

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach,jak ja lubię do Was zaglądać i tak okropnie zazdroszczę tego domku.Ale już niedługo,już za chwileczkę ja będę piec ciasto mojej rodzince na naszych czterech kątach.A żona w szlafroku prezentuje się niezwykle elegancko :-)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Natalio, jak tylko będziesz nad morzem w naszej okolicy, to zapraszamy Cie na kawkę na nasz tarasik ;)

      Usuń
  3. miejmy jedynie nadzieję, że mąż nie odniósł poważniejszych obrażeń, bo jako fotograf spisał się doskonale! ;)

    Pozdrawiam, Mikołaj!
    budowa domów Wrocław

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze żyję, więc ku udręce czytających, będą kolejne notki na blogu...

      Usuń
  4. Przybyliśmy, zobaczyliśmy. Okolica i domek, jak właściciele- wszystko pełne harmonii, ciepła i gościnności. Potwierdzamy- aż chce się żyć! :-D
    P.S Ciasto było przepyszne.
    Monika Krzysztof i Kuba

    OdpowiedzUsuń
  5. Moniko, Krzysztofie, Kubo- jesteście wielcy, szacun. Żona Ania

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczny blog,a domek wspaniały,będę tu zagladac ,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń