poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Czyżby koniec..?

Dom stoi, trawa rośnie, mieszkamy. To miał być blog o budowie domu i właściwie budowa jest skończona. Przyzwyczaiłem się do wstawiania fotek i pisania głupot na tym blogu i trochę nieswojo czuję się z myślą, że trzeba kończyć. Nie podjąłem jeszcze decyzji. Może powinienem pisać o czymś innym, albo dać sobie już na luz. Diabli wiedzą. Jedno jest pewne, bez bloga będzie mi trochę smutno. Nie żegnam się jeszcze, zastanowić się muszę poważnie nad dalszymi losami bloga. Może ktoś coś podpowie?... ;)

2 komentarze:

  1. Ja bardzo lubię do Was zaglądać,nie odzywam się,ale w cichości podziwiam i zazdroszczę bo my dopiero w połowie tej drogi.Wasz domek jest cudny i nie chciałabym,żeby ten blog zniknął.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Natalio za miłe słowa. Fajnie, że nie tylko ja zaglądam na bloga ;) Pocięgne to jeszcze jakiś czas ;) Piszesz, ze jesteście w połowie drogi, moze podeślesz pare fotek, chetnie wstawię na blog.

      Usuń