czwartek, 14 kwietnia 2016

Kompostownik reaktywacja

Nasz kompostownik zbity naprędce z palet nie wyglądał ciekawie ;)


Zresztą i tak stał w złym miejscu bo chcemy tu postawić szopkę na brudne narzędzia. Niby taką szopką na narzędzia miał być nasz budynek gospodarczy pod kogutem, ale okazało się że jest za ładny na brudną kosiarkę i taczkę. Mam nadzieję, że szopka nie wyjdzie za ładnie, bo będę musiał grabie w swoim pokoju trzymać. Budowę szopki zaczynamy od zrobienia miejsca. Czyli rozwalamy stary kompostownik i robimy nowy nieco obok. Z czego robimy? Zostało nam trochę belek z ogrodzenia budowlanego.


Z pracy przywiozłem stare palety.


Z palet da się odzyskać sporo desek.



Po pomalowaniu ich resztkami impregnatów, które wygrzebałem z różnych kątów, przywróciliśmy tym deskom z palet drugie życie.


Zostało tylko pociąć to odpowiednio i pozbijać do kupy... znaczy z sobą.







I nowy dwukomorowy kompostownik gotowy ;) Niby nic a cieszy.


Do wieczora się uporaliśmy, teraz jeszcze tylko czerwono fioletowy zachód słońca i lulu.


Aha... Cholera zapomniałbym o żonie Ani ;) Ona oczywiście też coś robiła...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz