sobota, 14 marca 2015

Wiatrołap i pożegnanie zimy

Wiatrołap, przedpokój, przedsionek. Jak zwał tak zwał, chodzi o pomieszczenie gdzie zostawiamy buty i okrycia wierzchnie. Do tej pory to wejściowe pomieszczenie stało puste.



Stolarz po kilku miesiącach oczekiwania przywiózł dziś mebelki.


Żona optymistycznie stwierdziła, że teraz buty nie będą się już walały po podłodze.



Trochę ich wejdzie do pionowej szafki, ale czy to będzie miało wpływ na ich walanie się po podłodze... ;) Obok szafki, wieszak z siedziskiem.







Na ścianie naprzeciwko zawisło lustro.



O dziwo pomieszczenie z meblami wydaje się przestronniejsze niż bez, być może lustro robi ten efekt. "Tak, tak, ten w lustrze to naprawdę ja, ten sam..."



Meble nie są jeszcze skończone. Brakuje im koron jeśli dobrze zrozumiałem, czyli ozdobnych wykończeń, które pojawią się na dniach.


Szafeczka na klucze czekała kilka miesięcy na zawieszenie. Nie chcieliśmy jej wieszać przed meblami i dopiero teraz możemy ją wyrzucić bo do niczego nie pasuje.


Na koniec chciałem ogłosić koniec zimy. Wstawiam fotkę z ostatnim śniegiem. Zdjęcie to znalazłem przypadkiem, było robione już jakiś czas temu, ale na pożegnanie zimy jest akurat. Teraz już tylko topienie żonę i wiosna...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz