piątek, 26 grudnia 2014

Śnieg na Święta

Nie będę wstawiał zdjęć ze Świąt to to bardziej rodzinna impreza, pokażę tylko kawałek stołu ;)


i jeszcze żonę Anię, którą uchwyciłem ukradkiem, jak się krząta w przedświątecznych przygotowaniach ;)


Mikołaj przyniósł mi gitarę. Czy umiem grać? Jeszcze nie wiem, ale wygląda świetnie ;)
 
 
Długi czas wiało mocno i padało. Ma to swoje plusy bo teraz widzimy z domu taflę wody w rzece.
 
 
Ale mam nadzieję, ze wysoka woda, która dostarcza nam pięknych widoków nie przysporzy nikomu szkód.
 

 
W końcu przestało wiać i lać. Drugi dzień świąt zaczął wyglądać tak, jak zapamiętałem Boże Narodzenie z dzieciństwa, czyli ze śniegiem.




Leniuchujemy całe dnie. Od stołu do stołu. Żona wykazuje jeszcze sporo energii, ale ja oklapłem na całego i zamierzam się obudzić dopiero w roku 2015.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz