wtorek, 10 czerwca 2014

Co na parapetach?

Jacy jesteśmy? A raczej jaka jest moja zona Ania można podobno poznać po parapetach. Pstryknąłem więc fotki wszystkich parapetów no domku i co? Jacy jesteśmy?..











Na zewnątrz na parapetach nic nie stawiamy bo rano obudziła nas ekipa, która kładzie ostatnia warstwę na elewacji.


Czyli rusztowania - reaktywacja.



Nakładają puc silikonowy, czy jakoś tak... Wygląda jak na fotce poniżej.


Kupiliśmy nowy stół



Krzesła stare, były brązowe, ale mój niezastąpiony Teść przy pomocy papieru ściernego wydobył z nich prawdziwe drewno.


Zmienimy jeszcze obicia na jakieś bardziej naturalne i stare krzesła posłużą nam chyba jeszcze trochę lat. Stół i krzesła gotowe, żeby jeszcze talerze były pełne...






Jak widzicie nad stołem jest już lampa. Też stara ;) Ze starego mieszkania, ale zostawiamy bo pasuje i wygląda duzo lepiej niż drut.



W części "telewizyjnej" też już jest lampa. Diabli wiedzą czy pasuje do czegokolwiek, ale fakt że nadaje dużo ciepła i ten zakątek zrobił się wieczorem dużo przytulniejszy.



A poniżej tymczasowe siedzisko przy kominku. Kupimy tylko jakiś fajniejszy fotel... kiedyś...


Za oknem widać ekipę ogrodnika. Nie idzie im to za szybko, ale to nie szkodzi. Efekt powoli już jest ok.



Prawdziwa ziemia ;) A jeszcze niedawno było tu zryte koparkami gliniane pobojowisko. Teraz zarysowują się fajne poziomy. Zdjęcie nie bardzo to oddaje, musicie uwierzyć mi bardziej na słowo, ze wygląda obiecująco. Jest już nawet kamień węgielny. Mówi się, że kamień na kamieniu nie zostanie, a tu proszę...


Mamy tez większe kamyki ;)


Stolarz maluje ostatnią warstwą balustrady


Piękna pogoda, nie chce się w domu siedzieć.


I ja wylazłem na zewnątrz z pędzlem i kupionymi okazyjnie krzesłami i starym stołem.


 
 
I teraz tarasów Ci u nas dostatek.







 




Ciekawostka... Rano odwiedzili nasze okolice strażacy. Ściągali z drzewa kota, który wlazł ale nie zlazł.


Fotek dzisiaj sporo ;) W słońcu wszystko jakieś piękniejsze. Do następnego razu, papa.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz