wtorek, 26 maja 2015

Ogród w maju

Skończyłem za kratami...


Przerwa w walce z wikliną na płocie. Nie zrobiłem wszystkiego, trzeba dokupić wiklinę, po burzliwych naradach postanowiliśmy dać wiklinę na całym płocie, zrobi się przytulniej na ogrodzie, a widoki i tak będą piękne... nad płotem.


Wzięliśmy się za tarasy, zmyliśmy je ostro karcherem i nanieśliśmy nową warstwę ochronną na bazie oleju.




Faktycznie zrobiła się warstwa nie puszczająca wody.


To na zdjęciu to już druga maszyna do szycia, jaka udało nam się zdobyć. Odkręciłem maszynę i stolik jak się patrzy.








Jak wrócą na dom okiennice, trzeba będzie wszystko poprzestawiać, ale myślę, że moja zona Ania uwielbia przestawiać. Już lepiej niech przestawia maszynę do szycia niż mnie z kąta w kąt.


W domku tez świeże kwiatki...



...na szczęście nie tylko świeże kwiatki, ale i hit dnia - świeże gołąbki!!!




Jak widać ustawiła się już kolejka wygłodniałych zombie.


Mnie nie ma bo walczę z wyniesionymi rabatkami. Postanowiliśmy deski zrobić na jasno w naturalnym kolorze drewna. Malowałem je więc różnymi środkami a wyglądają jakbym nie malował ;)


Ania mówi, że będą chyba za wysokie, ale trochę je wkopię żeby był poziom i może nie będzie tak źle. Zresztą, ja raczej nie należę do najwyższych, niech chociaż rabatki ma wysokie ;)


Na ogródku nie zważając na moje wygłupy z deskami, roślinki powolutku rosną swoim tempem. Już jest lepiej jak rok temu.







W słońcu wszystko jest tysiąc razy piękniejsze. Szkoda, że tak mało lata mamy...






W domu "pod kogutem" zamontowałem światło i teraz wygląda ładnie nie tylko w dzień. Dobranoc...

6 komentarzy:

  1. Witam serdecznie:)
    Trafiłam tutaj przypadkiem, ale zostaję na dłużej:) Piękny dom z klimatem.
    Pozdrawiam
    Magda z Rustic Home:)
    www.rusticalhome.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za odwiedziny. Nie rozstawiam drogowskazów wolę, jeśli ktoś trafia tu przypadkiem, na spacerze zza krzaczka. Zaglądnąłem już na Twój blog i... czyżby moja żona miała zaginioną siostrę bliźniaczkę? Głowę dam, że będzie Twoją stałą czytelniczką, bo klimaty u Ciebie są dokładnie takie, jakie lubi najbardziej ;) A te kurczaczki to mnie normalnie zwaliły z nóg, jak Ty na to wpadłaś ;)

      Usuń
  2. Witam.Ciesze się,że ponownie moge zajrzec i podziwiac uroki domku i ogrodu.Cieszę się również,że nastepna osoba przypadkiem tu trafiła-naprawde warto.Oczywiście ja również znam ten blog i tam zaglądam\pozdrawiam Madzię/To również i moje klimaty ,więc miło się zaglada na te blogi.Pozdrawiam majowo Ciebie i przeurocza żonę i syna.Podglądaczka Bożena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się czy ze mną na pewno wszystko dobrze, skoro na ten blog zaglądają właściwie same panie?... ;) Miło Bożenko, że wpadłaś a jeszcze milej, że pozdrawiasz moja przeuroczą żonę. Tak naprawdę to Ona wszystkim kręci, ja tylko wykonuje polecenia i robię fotki. Niestety muszę się przyznać, że Wy kobiety wyprzedzacie mężczyzn w tworzeniu estetycznego raju o przynajmniej jedno ogniwo teorii Darwina ;)

      Usuń
  3. Macie tam naprawdę pięknie :)
    My ostatnio malowaliśmy altankę w ogrodzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie podglądnąłbym ta altankę na jakiejś fotce

      Usuń