niedziela, 28 maja 2017

Stół ogrodnika

Jak spędziłem weekend? Ciekawie. Żona Ania stwierdziła, że nasz prowizoryczny "stół ogrodnika" powinien wylądować na ognisku i to nie kiedyś a dziś. I stało się.



Wyciągnąłem swoje piekielne machiny i wystrugałem nowy stół. Bez projektu, taki z głowy... z czyjej głowy? No dobra, żony Ani ;) Ale robiłem ja... czy sam? No dobra pomagała mi żona Ania i syn Adam.


















Napstrykałem fotek, ale jestem tak dumny ze swego dzieła, że nie mogę się napatrzeć ;) Z racji mojej pracy zarobkowej polegającej na handlu, brakuje mi robienia rzeczy które zostają...


Wymieniłem tez coś w naszej szopce na grabie itp. Zabawa z cyklu wskaż 6 szczegółów różniących te dwa zdjęcia. Na górze jak było, na dole jak jest.


Ze względy na zacieki od deszczu postanowiliśmy w najbliższym czasie malnąć szopkę na jakiś lekki brąz. To nie koniec zagadek. Przyjechała ciężarówka.



Syn Adam i szwagier Robert. Obydwa jeżdżą takimi pojazdami, więc mają zawsze o czym pogadać.


Jak widać moja żona Ania ze swoim fiacikiem nie pęka przed większym.



Wracając do zagadki to: Na cholerę mi te cegły ?


P.S. Najlepszym materiałem do wyrównywania drogi jest stara dachówka, polecam ;)


8 komentarzy:

  1. Ja wiem, ja wiem! Cegły są na nowe ogrodzenie :) a stół ogrodnika naprawdę wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, wspaniały stół ! Na takie coś właśnie liczyłem ;) Żartuję, stół jak stół, ale dla mnie to fajna zabawa, nie mam ze stolarstwem nic wspólnego i jak uda mi się wykroić coś fajnego to normalnie rozanielony jestem jak dziecko ;) To się chyba nazywa, umiejętność cieszenia z małych rzeczy ;)

      Usuń
  2. O to, to. Idolem ;) W końcu się ktoś na mnie poznał ;)A poważnie, to pożartować zawsze można, miłe słowo nikomu jeszcze nie zaszkodziło ;) Żona Ania stwierdziła, że być może złoży u mnie zapotrzebowanie na pergolę, będzie cięcie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...pergola oczywiście według projektu Żony Ani i wydatnej pomocy syna Adama. Na pocieszenie zostaje Ci świadomość, że ostre narzędzia są Twoje :) A co do cegieł to bardziej od nowego ogrodzenia obstawiam murowanego supergrilla z wędzarnikiem na dorsza prosto z kutra, wbudowaną lodóweczką na zimne piwko i z kilkoma półeczkami na fantazyjne kompozycje Ani :)

      Usuń
    2. Jednak ogrodzenie ;) Od zachodniej strony tak wieje, że dotychczasowy płot nie ma szans.

      Usuń
    3. Łłłeeeeee.... moja propozycja dałaby Ci sporo więcej radości :))) A swoją drogą to ilość cegły sugeruje, że będziesz stawiał drugi Malbork, no, w każdym bądź razie coś konkurencyjnego do wieży trzebiatowskiego kościoła :)

      Usuń
    4. Twój pomysł supergrilla nie jest wcale wywalony na śmietnik, tylko przełożony w czasie ;)

      Usuń